Sabotaż Karola Dickensa
Bez kategorii , Recenzje Książek / 22 września 2018

Nie ma chyba w zachodnim świecie nikogo, kto choć raz nie zetknąłby się z książką Charlesa Dickensa. Nowe wydania jego książek to pewny zarobek, nic więc dziwnego, że spółka Hachette postanowiła sięgnąć do kieszeni Polaków, spragnionych dobrej, klasycznej lektury.  Nakładem tej spółki zaczął ukazywać się cykl, mający umożliwić każdemu bibliofilowi  skompletowanie dzieł wszystkich Dickensa. Zadbano o przepiękną oprawę i ozdobiono każdy tom przedrukiem  oryginalnej dziewiętnastowiecznej grafiki. To poważne plusy. Niestety, jak to bywa w matematyce, plus się z minusem znosi i zostaje w najlepszym wypadku zero. I nie chodzi mi tu tylko o cenę pojedynczego tomu, poza promocją docelowo sięgającą kilkudziesięciu złotych za całość danego dzieła, podzielonego sprytnie na tomiki. Choć to też ma swoją wagę, bo mało kogo dziś stać – kolejne numery wychodzą co dwa tygodnie – na wydawanie przez dłuższy, może kilkuletni czas, po sześćdziesiąt złotych miesięcznie na książki. Bardzo poważnym minusem nowego wydania jest zubożenie oryginalnego tekstu o treść. Celem skrócenia tekstu, a zatem obcięcia kosztów druku, pewne rzeczy zlekceważono w tłumaczeniu – kwestie może nieistotne z punktu widzenia   przesłania tekstu, ale będące tak czy siak słowami autora, które pominięto. Skupię się tu może na grzechach tomu pierwszego, gdyż zapoznawszy się z nim, mimo wspaniałej szaty graficznej całości…

ZABÓJCA UMARŁYCH – Tanith Lee
Recenzje Książek / 18 września 2018

Napisać coś nowego o duchach jest bardzo trudno. Temat jest wyeksploatowany do granic możliwości przez setki pisarzy, nie mówiąc już o filmowcach, którzy z upodobaniem straszą ludzi od dziesiątek lat. A jednak można dać czytelnikom coś, co nie zawodzi nocą w ruinach i nie brzęczy złowrogo łańcuchami. Postarała się o to australijska pisarka, Tanith Lee. W swojej książce “Zabójca umarłych” przedstawiła historię inną niż wszystkie. Do małej wioski przybywa tajemniczy, ponury mężczyzna. Interesuje go samotna wieża poza wsią, gdzie mieszka Ciddey Soban, uważająca się za spadkobierczynię właścicieli tych okolic. Nie jest całkiem sama – razem z nią przebywa duch jej siostry Cilny. Przybysz to Parl Dro, zwany “zabójcą umarłych”. Od dawna krążą o nim legendy. Specjalizuje się w uwalnianiu ludzi od niepożądanego towarzystwa tych, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości faktu własnej śmierci. Tym razem zwabiła go dziwna aura wokół starej wieży. Wieśniacy, choć niechętni wobec obcego,  dość skwapliwie opowiadają mu o historii obu sióstr. Nikt go nie prosi o pomoc – w przeciwieństwie do wielu innych “żywomorów” Cilny Soban nikomu nie przeszkadza. Młody muzykant Myal wręcz jest przeciwny jakiemukolwiek działaniu przeciw siostrom. Mimo to Parl postanawia zniszczyć coś, co jeszcze łączy umarłą dziewczynę ze światem żywych. Prowokuje w ten sposób lawinę wydarzeń,…