LUDZIE JEDNEJ KSIĘGI
Śpiewnik / 2 kwietnia 2019

Gry prawowierni wreszcie zdobyli Uczonej Aleksandrii mury W tej dziejów chwili postanowili Zrobić coś jeszcze dla kultury Dowodził nimi sam Omar kalif Nad Nilem, życiodajną rzeką Pokłon oddali i zapytali – Powiedz co zrobić z biblioteką? – Jeśli w tych księgach jest to samo powiedział Kalif – co w Koranie Są niepotrzebne więc niech raczej Ślad po nich nawet nie zostanie I dodał z twarzą zatroskaną – Wiemy, jak mamy Boga chwalić Jeśli w tych księgach jest inaczej Trzeba je wszystkie szybko spalić! Duchu Kalifa ponad wiekami Na zew historii odpowiada Tomasz z Segowii dominikanin Charyzmatyczny Torquemada Statki Kolumba płyną wytrwale Pragną dogonić gasnące słońce W pięknej Sewilli, na placu spaleń Hebrajskich biblii płoną tysiące Jak miecz pomocny w szerzeniu wiary Ogień dopala prawdy okruszek W dymu welonach, w kłębach pary Idą do nieba książek dusze Od fanatyzmu po idiotyzmy Głupstwo zatacza piekielne kręgi Jak piękny byłby świat bez charyzmy Strzeżmy się ludzi jednej księgi… — Tekst Marek Piechota