LUDZIE JEDNEJ KSIĘGI
Śpiewnik / 2 kwietnia 2019

Gry prawowierni wreszcie zdobyli Uczonej Aleksandrii mury W tej dziejów chwili postanowili Zrobić coś jeszcze dla kultury Dowodził nimi sam Omar kalif Nad Nilem, życiodajną rzeką Pokłon oddali i zapytali – Powiedz co zrobić z biblioteką? – Jeśli w tych księgach jest to samo powiedział Kalif – co w Koranie Są niepotrzebne więc niech raczej Ślad po nich nawet nie zostanie I dodał z twarzą zatroskaną – Wiemy, jak mamy Boga chwalić Jeśli w tych księgach jest inaczej Trzeba je wszystkie szybko spalić! Duchu Kalifa ponad wiekami Na zew historii odpowiada Tomasz z Segowii dominikanin Charyzmatyczny Torquemada Statki Kolumba płyną wytrwale Pragną dogonić gasnące słońce W pięknej Sewilli, na placu spaleń Hebrajskich biblii płoną tysiące Jak miecz pomocny w szerzeniu wiary Ogień dopala prawdy okruszek W dymu welonach, w kłębach pary Idą do nieba książek dusze Od fanatyzmu po idiotyzmy Głupstwo zatacza piekielne kręgi Jak piękny byłby świat bez charyzmy Strzeżmy się ludzi jednej księgi… — Tekst Marek Piechota

ZUZANNA I STARCY
Śpiewnik / 13 listopada 2018

Podglądają tu starcy Zuzannę I uwagi wciąż czynią złośliwe ‚Po cholerę że wlazła w tę wannę? Tylko spójrz jakie nogi ma krzywe Chudy brzuch i pierś również nie taka Panie dzieju, to przecież pokraka!     Jak pretensji nie mieć do niej Gdy bezbożnie pływa nago Nawet to się nie przesłoni No chociażby nawet flagą…”   Podglądają tu starcy Zuzannę Oburzeniem tryskając co słowo: „Po co ona że strugać chce pannę| Gdy ma twarz jak rzodkiewka różową? Usta jej to skomlące kundelki A i móżdżek też widać niewielki!   Lecz cóż czynić nam, panowie? Chociaż słuszne nasze sądy Orzeł siedzi jej na głowie Może dziobnąć za poglądy…”   Podglądają tu starcy Zuzannę Nienawistne znajdując w niej wady „Te podrygi moralnie naganne I te mało chrześcijańskie zasady Spójrzcie, jakie czerwone ma uszy Pewnie w gwiazdy tatuaż na… duszy!   Choć wartości nagość razi Z tej kąpieli jej nie ruszcie Jeszcze możem się naradzić Bo ma krzyż na zwiędłym biuście…”   Gdy tak starcy bluźnią jej osobie Panna z wanny się do nich wyłania „Poszli won! a znajdźcie sobie Inny kraj do wybrzydzania!” Kabaret Olgi Lipińskiej