“CHCIEJ MNIE ZAWSZE” Jakub Turkiewicz – recenzja

1 grudnia 2021

Przyszłość, nawet bardzo bliska, stanowi wielką niewiadomą. Tym bardziej ta odległa. Ilu z nas chciałoby przenieść się w czasie, by poznać przyszłe technologie, a może nawet wyruszyć do gwiazd… Tylko czy ta gra jest warta przysłowiowej świeczki? Już Stanisław Lem w genialnej powieści “Powrót z gwiazd” zadał to pytanie i wszyscy fantaści, spragnieni mocnych wrażeń, powinni je sobie postawić. Konsekwencje takiego skoku w czasie mogą okazać się przerażające. Wróć! Nie “mogą”, a na pewno będą. Zaspokojenie przyrodzonej ludziom ciekawości w tym przypadku miałoby koszmarnie wysoką cenę. Temat jest jednak na tyle kuszący, że od czasu do czasu jakiś pisarz go podejmuje – poczynając od Herberta Wellsa, przez Aldousa Huxleya (bo teoretycznie można uznać przeniesienie Dzikusa z rezerwatu do “nowego wspaniałego świata” za taką właśnie podróż w czasie) i wspomnianego już Lema, aż po Jakuba Turkiewicza, młodego autora, który właśnie zaprezentował czytelnikom swoją powieść “Chciej mnie zawsze”. Dziwny tytuł? Być może. Za to jak pasuje…

Michał Kerol, prywatny detektyw, budzi się któregoś dnia z nieodpartym wrażeniem, że wszystko wokół niego jest nie takie, jak być powinno. Wkrótce okazuje się, że miał racje – wyglądające na znajome biuro nie jest jego biurem, mieszkanie nie jest jego mieszkaniem, a on sam nie jest nawet sobą. Prawdziwy Kerol nie żyje od ponad pięciuset lat, zaś ten, który rozgląda się po pozornie znanym otoczeniu, jest tylko jego klonem, obdarzonym zeskanowaną dawno temu osobowością i wspomnieniami. Wskrzeszono go w jednym celu – by wyjaśnił zagadkę śmierci kapitana statku kosmicznego Szczupak, na którym się obecnie znajduje. Początkowo przyjmuje te wyjaśnienia ze zrozumiałym niedowierzaniem, ale gdy fakty nie pozostawiają wątpliwości, zabiera się do pracy. Nie jest ona łatwa, gdyż jedynym sprzymierzeńcem detektywa jest oddany do jego dyspozycji robot, a wszyscy inni wręcz rzucają mu kłody pod nogi. Pewnie łatwiej rozwiązałby sprawę, gdyby nie nieznośne poczucie straty, które wciąż go dręczy, choć nie może pojąć, co niby takiego mógł utracić i kiedy. Pojawienie się pięknej Madeline Flexi-Mind dodatkowo wszystko komplikuje, a nawet wywraca do góry nogami. Co może łączyć tę niezwykłą dziewczynę, która podobno miała romans z tragicznie zmarłym kapitanem Szczupaka, odrażającego fizycznie i moralnie admirała Molibdena z bliźniaczego statku Ukleja i zmarłego pięć wieków wcześniej detektywa?

Debiutancka powieść Jakuba Turkiewicza zaskakuje świeżością pomysłów i spojrzenia na temat. Autor z niezwykłą lekkością przeskakuje od poważnego, nawet dramatycznego tonu do niefrasobliwej żartobliwości i z powrotem. Od początku do końca gra na emocjach czytelnika z kunsztem wytrawnego artysty i bez przerwy go zaskakuje. O tym nie da się opowiedzieć. To po prostu trzeba przeczytać. Od początku do końca, który zaskakuje takim twistem fabularnym, że – mówiąc kolokwialnie – można zgłupieć. Na pewno nie jest dzieło przeciętne ani też wtórne… Zaraz, a subtelnie zarysowany ukłon w stronę Janusza Zajdla? Można go zauważyć, ale mimo to książka Turkiewicza jest całkowicie oryginalna. Tak, inspiracja czyimś dziełem i oryginalność wcale nie muszą się wykluczać. Każdy, kto ją przeczyta, zrozumie jak jest to możliwe. Zachęcam gorąco do tej lektury.

Książka “Chciej mnie zawsze” wyszła nakładem wydawnictwa OdeSFa, które właśnie zadebiutowało na polskim rynku księgarskim. Miłośnicy futurystyki i klasycznego SF znajdą tu to, co kochają. Czy jest to też powieść dla czytelników spoza tej grupy? Jak najbardziej. Na przykład wielbiciele kryminałów na pewno się nie zawiodą. Przede wszystkim jednak polecam ją paniom, pochłaniającym masowo książki, w których perturbacje miłosne bohaterów są na pierwszym miejscu. Nie od razu bowiem orientujemy się, że wbrew całej fantastycznej otoczce Jakub Turkiewicz opowiada przede wszystkim o miłości, która nigdy nie umiera. O uczuciach tak silnych, że są w stanie pokonać nie tylko przestrzeń i czas, ale nawet samą śmierć.

Warto też zauważyć coś, co w dzisiejszych czasach jest wysoko cenione. “Chciej mnie zawsze” zostało wydane naprawdę profesjonalnie, na bardzo dobrym papierze, w eleganckiej okładce. Jest jednocześnie solidna i aksamitna w dotyku. Jej grafika wabi oczy i kusi palce. Na półce będzie się prezentować bardzo efektownie, ale nim ją tam odstawicie, najpierw przeczytajcie. Nie rozczarujecie się.

Tytuł: “Chciej mnie zawsze”
Autor: Jakub Turkiewicz
Gatunek: SF
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 411
Rok wydania: 2021
Wydawnictwo: OdeSFa
ISBN: 978-83-9624

Książka do nabycia na stronie wydawnictwa OdeSFa


			
			

Autor: Eviva

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *