“OSTATNIA NOC JEJ ŻYCIA” – recenzja

6 maja 2021

Bywa tak, że gdy najpierw czytamy książkę, nakręcony według niej film lub serial budzi niechęć lub nawet złość. Jak można było tak zmarnować znakomity materiał?! Ale zdarza się też na odwrót: gdy najpierw obejrzymy film i zachęceni nim sięgniemy po książkę, nasze rozczarowanie może nie mieć granic. Nie zawsze tak jest, ale czasem się zdarza. Doskonałym przykładem może być bijący rekordy popularności serial “Detektyw Murdoch“. Kostiumowy, przygodowy, kryminalny – każde określenie pasuje. Ma wszystko, czego potrzeba: ciekawą fabułę, mordercze zagadki, niebanalne postaci bohaterów, okazjonalne występy postaci historycznych, przystojnych aktorów i klimatyczną scenerię dziewiętnastowiecznego Toronto. W produkcji jest już czternasty sezon i na tym pewnie nie koniec, a zainteresowanie widzów nie słabnie. Oś serialu została oparta na cyklu książek Maureen Jennings, jednak tak naprawdę, nie ma z nim za wiele wspólnego.

W pewną mroźną noc na ulicy Toronto zostaje znalezione zamarznięte ciało młodej dziewczyny. Okazuje się, że jest to służąca kobiety z dobrego domu, Donaldy Rhodes, żony znanego lekarza. Naprawdę nie miała żadnego powodu, by w środku nocy znaleźć się na zasypanej śniegiem ulicy, w dodatku naga jak ją Bóg stworzył. Śledztwo podejmuje William Murdoch, policjant ze świeżo wprowadzonym do nomenklatury tytułem detektywa policyjnego. Chcąc rozwiązać zagadkę musi walczyć z kłamiącymi jak z nut kluczowymi świadkami, mało kompetentnym koronerem i własnym, nadużywającym alkoholu, ograniczonym przełożonym, lekceważącym metody oraz samą osobę młodego “papisty”. Jego demonstracyjna niechęć do katolików bardzo utrudnia współpracę z uzdolnionym podwładnym. Jedynym rzeczywistym sprzymierzeńcem Murdocha jest konstabl Crabtree, łagodny i sympatyczny osiłek, szczerze podziwiający nowego kolegę…

Właściwie żadna z postaci książki nie odpowiada temu, co znamy z serialu. Owszem, sam Murdoch swym portretem psychicznym przypomina kreację Yannicka Bissona, choć też nie do końca. Na pewno jest całkiem odmienny fizycznie, sądząc z opisu autorki. Co do innych postaci – konstabla Crabtree oraz inspektora Ralfa Brackenreida – są jedynie dalekimi cieniami mężczyzn, których znamy z telewizji. Zupełnie inna jest też atmosfera.. Gęsta od zepsucia, brutalna, przesycona egzystencjalną beznadziejnością, mocno odbiega od elegancji i optymizmu telewizyjnego serialu. Pozbawiona jest charakterystycznej dla niego lekkości i humoru Trzeba przyznać, że właśnie dzięki temu autorka bardzo dobrze oddaje sposób myślenia dziewiętnastowiecznych Kanadyjczyków z klasy średniej, a także inne realia ówczesnego życia. Bardzo zazwyczaj niepiękne za kolorową fasadą.

Maureen Jennings przedstawia w swej książce ludzi biednych i bogatych – polityków, damy, a obok nich służbę i walczących o przeżycie gazeciarzy, dzieci zbyt wcześnie dorosłe. Dużo miejsca w powieści zajmują dwie zaprzyjaźnione ze sobą prostytutki. Te wykolejone, zdemoralizowane i zgorzkniałe wskutek nędzy kobiety zdają się być więcej mimo wszystko warte niż wielu bogatych ludzi. Zwłaszcza mężczyzn, którzy chętnie korzystają z ich poniżenia za skromną sumę, jednocześnie gardząc nimi. Chociaż autorka nie stawia grubej kreski – zło u niej nie jest pochodną pieniędzy lub ich braku, ale charakteru człowieka. Oprócz samego mordercy najpaskudniejszymi postaciami w książce wcale nie są ci najbogatsi i najwyżej postawieni (mimo ich wad), ani nie ci z najgorszego rynsztoka, ale para służących, uważanych przez otoczenie za ludzi jak najbardziej godnych zaufania. Wielu innym zresztą też nic nie brakuje – obłuda, interesowność, fałszywa moralność, pogoń za pieniądzem i życiowymi przyjemnościami to ich codzienność. W takim świecie żyje William Murdoch, człowiek dobry i szlachetny, bardzo skrzywdzony przez życie, ale dość silny, by go to nie zniszczyło.

Jak wspomniałam, książka jest inna niż serial. Ale mimo to warto się z nią zapoznać.

Tytuł: “Ostatnia noc jej życia”
Cykl: “Detektyw Murdoch”
Tom: 1
Autor: Maureen Jennings
Język oryginału: angielski
Przekład: Anna Sawicka-Chrapkowicz
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron:308
Rok wydania: 2004
Wydawnictwo: Oficynka
ISBN: 978-83-62465-07-1
Cena: 35 PLN

Autor: Eviva

Jeden komentarz

  • KrystynaH 6 maja 2021jako18:37

    Od dawna mam przekonanie, że najlepsze adaptacje powstają ze słabszej literatury, bo reżyser ma to większe pole do popisu. Za to z najlepsze powieści – filmy słabsze, gdyż reżyser nie może dorównać autorowi. Na szczęście są tu wyjątki, np “Pożegnanie z Afryką”. Tylko o kryminałach się nie wypowiadam, bo się na nich nie znam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *