“PLUSKWA” – Włodzimierz Majakowski

2 marca 2021

Włodzimierz Majakowski został zapamiętany przede wszystkim jako prokomunistyczny poeta, co nie jest całkiem sprawiedliwa. Pisał – poza panegirykami na cześć rewolucji robotniczej – również cudowne liryki, chwytające za serce, głęboko emocjonalne wiersze. A także sztuki teatralne, z których najlepiej znana jest “Pluskwa” – dzieło nie tylko wybitne, ale też zaskakujące futurystyczną treścią. Tak naprawdę jest czymś, czego wcale byśmy się po Majakowskim nie spodziewali.

Robotnik Prisypkin zmienia nazwisko na Pierre Skripkin i zrywa z dotychczasową narzeczoną, by ożenić się z córką bogatego fryzjera, Elzewirą Renesans. Uważa, że jako byłemu rewolucjoniście należy mu się teraz lepsze życie. Zrozpaczona Zoja Bieriozkina próbuje popełnić samobójstwo i trafia do szpitala z ciężką raną postrzałową. Tymczasem podczas wesela dochodzi do pożaru, w którym giną wszyscy uczestnicy oprócz pana młodego. Ten, całkowicie pijany, wpada do piwnicy, która chwilę potem zostaje całkowicie zalana przez strażaków walczących z ogniem. Ponieważ jest środek rosyjskiej zimy, woda błyskawicznie zamarza.

Pięćdziesiąt lat później zamrożony Prisypkin zostaje przywrócony do życia w zupełnie nowym, bezdusznym świecie, w którym nawet jego żyjąca jeszcze była narzeczona nie pamięta, co pozytywnego niosły ze sobą uczucia. Jedyną bliską mężczyźnie istotą okazuje się zahibernowana przypadkiem razem z nim pluskwa…

Sztuka, określona przez samego autora jako “komedia fantastyczna” jest jakby przekursorką filmów w rodzaju “Hibernatus” z Louisem de Funes czy nawet naszej “Seksmisji”. Fabuła oparta na pomyśle przywrócenia człowieka do życia po jakimś czasie, gdy społeczeństwo jest już całkowicie odmienne od tego, co pamięta, dziś wydaje się nam trywialna, ale w czasach Majakowskiego to było novum. W tej konkretniej sztuce robotnik, który widział świt komunizmu, ma okazję zobaczyć go w pełnej krasie, za pół wieku. I nie jest to widok zachęcający. Świat jest sterylny, poukładany, w sumie szczęśliwy, ale… No właśnie. Jedynym człowiekiem w pełni jeszcze ludzkim jest teraz ów nieszczęsny Prisypkin, postać dość wstrętna, oportunista, lekkoduch i tak naprawdę nie mający nic wspólnego z żadnymi ideałami. Jednak w świecie przyszłości on jeden jeszcze wie, co to miłość, poezja życia czy choćby zabawa. Za swoje grzechy zostaje okrutnie ukarany, bo orientuje się, że jest sam pośród “automatonów”, ludzi działających jak roboty.

Ten stan pogłębia jeszcze zarządzona przez władze izolacja odmrożonego osobnika od reszty społeczeństwa. Ustalono bowiem, ze kontakt z nim może spowodować “zaburzenia”, objawiające się u ludzi nadmiernym rozmarzeniem i pociągiem do alkoholu, a u psów – lizusostwem, polegającym na podawaniu łapy i służeniu. Straszliwa samotność powoduje, że jedyną istotą, jaka zostaje Prisypkinowi, jest odmrożona razem z nim pluskwa, stworzenie w nowym świecie wymarłem, a przez to bardzo cenne dla nauki jako ostatni żywy egzemplarz. Sytuację rozwiązuje umieszczenie młodego człowieka razem z owadem w ZOO i de facto uznaniem wskrzeszonego osobnika za człekopodobne zwierzę.

Należałoby zadać sobie pytanie – czy Majakowski tak właśnie widział “pełny komunizm”? Czy tak chciał przekazać jego obraz swoim rodakom? Nie jestem pewna, jaki był odbiór sztuki za jego życia, ale podejrzewam, że musiała wzbudzić niechęć, jeśli nie wściekłość architektów nowego porządku. Jeszcze bardziej dwuznaczna jest “Łaźnia”, ale o tym w swoim czasie. Czyżby piewca komunizmu wcale takim jego zwolennikiem nie był? A może tylko w pewnym momencie otworzył oczy? Pewnie tak było, bo w końcu otwarcie oskarżono go o “wypaczenia i odejście od doktryny socrealizmu”. I w końcu prawdopodobnie zlikwidowano. Był odważnym człowiekiem, który obudziwszy się z zaślepienia potrafił powiedzieć na głos, co mu nie pasuje i co jest złe. A to można przypłacić śmiercią w każdych czasach.

Jeśli lubicie SF bazujące na podróżach w przyszłość, zapoznajcie się z “Pluskwą”. Zaskoczy was to, co poeta z okresu tuż po rewolucji rewolucji miał do powiedzenia współczesnym.

Tytuł: “Pluskwa”
Autor: Włodzimierz Majakowski
Gatunek: sztuka, komedia fantastyczna
Język oryginału: rosyjski\

Rok powstania: 1929

Autor: Eviva

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *