„POZNAĆ I POKOCHAĆ MARYJĘ” – Marie-Monique Breynaert

7 sierpnia 2017

22376_100728993289533_5768348_nJak modlić się do Matki Boskiej? Jakie łaski można uzyskać za jej wstawiennictwem? W jakich sytuacjach powinniśmy zwracać się do Niej o pomoc? Wielu z nas nie wie o tym lub rozumuje na ten temat fałszywie. Pomóc takim ludziom pragnie Marie-Monique Breynaert, która napisała książkę „Poznać i pokochać Maryję”. Tak właśnie, najpierw poznać. Dowiedzieć się, jaka była i dlaczego z taką ogromną miłością pochyla się nad rodzajem ludzkim. Sama się z niego wywodzi, mógłby ktoś rzec. Tak, ale w jakiś sposób musiała od początku być niezwykła, skoro to właśnie Ją wybrał Bóg na Matkę dla swego Syna.
Nie ma takiej wschodniej religii, w której dziewica nie zrodziłaby boga! – dowodzi z zapałem Misza Berlioz w „Mistrzu i Małgorzacie” Bułhakowa. Bądźmy jednak logiczni, kto inny jest godny takiego zaszczytu, jak nie dziewica, czysta ciałem i duchem? Ktoś wyjątkowy i niezwykły… jak właśnie Ona.

Osoba Maryi jest dla dwóch najliczniejszych religii świata czymś niezwykle istotnym. Czym jest dla chrześcijan, nie trzeba mówić. Warto jednak wspomnieć, że nawet sam Mahomet uszanował Ją do tego stopnia, że przyznał jej pobyt w muzułmańskim odpowiedniku Raju dla kobiet. W islamie Maryja jest nie Matką Boską, jak dla chrześcijan, ale matką Proroka Jezusa, istotą bez skazy, godną największego respektu, jaki muzułmanin w ogóle może okazać kobiecie. Już samo to wskazuje na Jej niezwykły status w świecie, choć – jak na przekór – wiemy o Jej życiu bardzo niewiele. W ciągu wieku narosło wokół tej niezwykłej postaci wiele apokryfów, jakie są jednak ewangeliczne fakty? Ogromnie skąpe.

Maryja, córka prorokini Anny i Joachima, została wydana za mąż za cieślę Józefa z Nazaretu. Nie wiemy, jaki był ich wiek – przez długi czas przedstawiało się Józefa jako starca, nie ma to jednak pokrycia w tekstach żadnej z Ewangelii. Biorąc pod uwagę ówczesne tradycje najprawdopodobniej oboje byli bardzo młodzi, nie wiemy bowiem nic o tym, jakoby Józef miał wcześniej inną żonę. A trzeba podkreślić, że Żydzi od zawsze aranżowali wczesne małżeństwa uważając, że to najlepszy środek przeciwko frustracji i rozpuście. Mimo najpewniej młodego wieku, między dwanaście a szesnaście lat, Maryja była samodzielną, odważną i najprawdopodobniej silną fizycznie dziewczyną. Sama wybrała się przecież w odwiedziny do Elżbiety, mieszkającej bardzo daleko, nie bacząc na to, że jest już w ciąży, a droga będzie bardzo uciążliwa. Bez obawy stawiła czoła opinii publicznej, która łatwo mogła ją potępić za pozamałżeńskie dziecko, gdyby tylko Józef wyparł się swej narzeczonej. W sumie warto zauważyć, że musiał to być człowiek niezwykłej dobroci i łagodności, nie chcąc bowiem wychowywać cudzego dziecka postanowił opuścić Maryję po kryjomu. Taki postępek spowodowałby, że całą winą obarczono by jego, a do młodziutkiej dziewczyny nikt nie miałby pretensji o to, że jej narzeczony postąpił niegodnie. Gdyby Józef był ambitniejszym i twardszego serca, ogłosiłby Maryję cudzołożnicą, co mogłoby zaowocować nawet ukamienowaniem niewiernej. Oczywiście w sprawę wtrącił się sam Bóg i dalszy ciąg znamy.

Poza sprowadzeniem Jezusa na ten świat, Maryja praktycznie pozostaje z boku. Rzadko pojawia się na kartach Ewangelii. Jej wielki wpływ na Syna widać podczas wesela w Kanie Galilejskiej – i tylko wtedy. Poza tym jest obecna jakby w cieniu, nie afiszując się ze swoją osobą. Mimo to staje się kimś absolutnie niepowtarzalnym, jakby matką nas wszystkich. Jej pozycja w Polsce zawsze była uznawana za unikalną, nie znaczy to jednak, by nie była doceniana również w innych krajach, jak choćby w państwach Ameryki Łacińskiej. Jest tam wielbiona przez wszystkie warstwy ludności, w sposób niezwykły, niczym – proszę wybaczyć mi to określenie – nie Matka Boska, ale wręcz bogini. Widać to nawet w latynoskich telenowelach, gdzie Matka Boska z Guadelupe jest obecna w niemal każdym domu i wspomina się o Niej z niezwykłą czcią. Jednak w Europie, także w krajach które oficjalnie wyrzekły się religii, nie zapomina się o Niej. Dowodem jest choćby to, że niniejszą książkę, można by rzec przewodnik Maryjny, napisała Francuzka, obywatelka kraju, który już od dawna oscyluje w stronę pełnej laicyzacji.
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy, jak pisał Jan Lechoń w swym przepięknym wierszu „Matka Boska Częstochowska”. Coś w tym jest, jak widać.

Niezwykle pięknie wydana książka (co w wydawnictwie PROMIC jest normą) może być dobrym podarunkiem dla kogoś, kto znajduje się w desperacji lub na życiowym rozdrożu.

Tytuł: „Poznać i pokochać Maryję. Miesiąc z Matką Jezusa”
Autor: Marie-Monique Breynaert
Język oryginału: francuski
Przekład: Lilla Danilecka
Gatunek: książka religijna
Ilość stron: 264
Format: kieszonkowy
Okładka: twarda
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: PROMIC
ISBN: 978-83-7502-627-6

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *