Recenzja Wonder Woman 1984

13 stycznia 2021

Wśród biblioteki nierównych produkcji o superbohaterach Wonder Woman reżyserki Patty Jenkins jest jednym z najbardziej krytycznych sukcesów nowej ery filmów o superbohaterach DC. Jednak ze względu na liczne walki, pierwszy film Amazońskiej Księżniczki jest obciążony nadmiernie opartym na efektach ostatnim aktem, który szkodzi jego sukcesowi. To rodzaj filmu, który sprawia, że ​​marzysz o kontynuacji, która opiera się na jego mocnych stronach i unika powtarzania błędów z przeszłości – a Wonder Woman 1984 spełnia dokładnie te pragnienia. 

Ten kolorowy, serdeczny drugi rozdział w historii Diany Prince bez trudu przykuwa uwagę jako najbardziej przyjemny współczesny film DC, z powodzeniem zamieniając bombastyczny żwir na superbohaterów w stylu złotej ery. Podobnie jak Stranger Things od Netflixa, Wonder Woman 1984 obejmuje dekadę wielkich włosów, wielkich ubrań i wielkich ambicji. Po bijącym w serce prologu, rozgrywającym się na mistycznej wyspie Themyscira, w 1984 roku zostaliśmy przetransportowani do Waszyngtonu. To przejście pociąga za sobą zmianę stylu reżyserskiego i kinematografii; krawędzie miękną, paleta kolorów się zmienia, a kadry aparatu są podobne do filmów sprzed czterech dekad. Występy statystów są przesadzone, a partytura Hansa Zimmera nabiera ekscytującej atmosfery podobnej do Johna Williamsa.

Gdy Wonder Woman po raz pierwszy wkracza do akcji, przedstawiając zdjęcia ratunkowe, które celowo wyglądają na mało wierne, staje się jasne, że Jenkins naśladuje erę kina superbohaterów Christophera Reeve’a. Podczas gdy ten styl reżyserski ostatecznie przechodzi w coś bardziej współczesnego, hołd dla tego okresu – szczególnie Superman 2 z 1981 roku – trwa przez cały czas, przenikając wiele jego pomysłów i cementując go jako radosne świętowanie filmowych korzeni DC.

Podczas gdy głównym wątkiem fabularnym jest list miłosny do tych starszych filmów o superbohaterach, szersze urządzenia fabularne również sięgają po zszywki z lat 80 .; elementy komedii zamiany ciała i ewolucje od kujonów do fajnych są radośnie bawione, choć czasami tylko na ulotną chwilę. Wykorzystanie tych starszych tropów oznacza, że ​​fabuła kroczy bardziej tradycyjną ścieżką niż reszta filmów DC Extended Universe, co sprawia, że ​​film jest głęboko klasyczny w strukturze i pozbawiony jakichkolwiek nowych innowacji dla gatunku. Jednak to staroświeckie podejście zgrabnie pomaga uniknąć przesiąkniętego CGI rozbicia, które pozostawiło tak kwaśny smak na końcu poprzedniej Wonder Woman. Zamieniono to na coś niesamowicie powściągliwego dla współczesnego filmu o superbohaterach, napędzanego przesłaniem moralności, które starannie odwołuje się do mitologicznych opowieści ostrzegawczych, którym komiksy o superbohaterach zawdzięczają taki dług.

Nie oznacza to jednak, że Jenkins nie wyciąga wszystkich zatrzymań akcji, kiedy tego potrzebuje. Jak na moje pieniądze, to najlepsze, co Diana Prince kiedykolwiek widziała w akcji. Czy to huśtanie się z dosłownych błyskawic, czy przesuwanie się po korytarzach Białego Domu, fizyczne ucieleśnienie Wonder Woman Gal Gadot jest w szczytowej formie. Podobnie jak w przypadku traktowania Kapitana Ameryki przez braci Russo, zespół choreografów współpracujący z Gadotem rozumie, jak zastosować fizyczny język do wszystkich ruchów Wonder Woman, zapewniając, że każdy slajd, bicz i uderzenie są całkowicie unikalne dla postaci. 

Wiele momentów z sekwencji akcji można było zamrozić i przekształcić w idealną okładkę komiksu, w dużej mierze dzięki klarowności i kolorom zapewnianym przez oświetlenie dzienne i wyraźnym kątom, które wybrał operator Matthew Jensen. Ale to emocjonalny występ Gadot cementuje WW84 jako kwintesencję filmu Wonder Woman. 

Miłość i współczucie są jej siłą napędową, nakładaną na moralność i obowiązek, które widzieliśmy w postaciach takich jak Clark Kent i Steve Rogers, a to nadaje autentyczności jej wybrykom, które ratują świat. To była oczywiście podstawa poprzedniego filmu Jenkinsa, więc Wonder Woman 1984 opiera się na tym, badając samotność, której doświadcza Diana z powodu jej nadnaturalnie długiego życia. Jej samotna egzystencja jest bolesna i pięknie oddaje ją Gadot zarówno w intensywnych chwilach łez, jak i ulotnych, prostszych aktach. Podobnie jak w przypadku wielu niezniszczalnych bohaterów, ujawnienie jej lęków i wyzyskiwanie jej ducha naprawdę ją skrzywdzi. Wszystko to jest stosunkowo prosto zbadane, ale trudny moment kończący ten wątek jest potężną zapłatą.

WW84 stara się zastosować podobne człowieczeństwo do prawie wszystkich swoich poddanych. Przemiana Kristen Wiig z Barbary Ann Minerva w klasycznego arcywirusa Wonder Woman Cheetah odbywa się za pomocą obiektywu sfrustrowanego mizoginią i codziennym znęcaniem się nad kobietami. Przez większość czasu pracy Barbara jest bardzo sympatyczną postacią z chybioną ambicją, by dopasować się do uroku Diany, co jest rolą, którą Wiig bez wysiłku podejmuje. Zła Wiig nie jest do końca taką radością, na jaką miałbyś nadzieję, ale jej wyważona metamorfoza zapewnia, że ​​przekształca się w walkę z bossem CGI tylko wtedy, gdy jest to naprawdę konieczne. Opóźnianie jej przejścia do postaci z efektami wizualnymi pozwala człowieczeństwu Wiig zabłysnąć nawet przez warstwy ubrań z futra, które gromadzi.

Podobnie Maxwell Lord Pedro Pascala to mężczyzna dręczony potężnym cieniem klasycznych męskich żądań; powinien odnosić sukcesy, być bogaty, potężny, a wszystko to kosztem swoich wymagań jako ojca. Są tu odcienie Lexa Luthora z Supermana 2, co dodatkowo krystalizuje tę nostalgię za bardziej klasycznym rodzajem opowiadania. Ale nie można zignorować jego współczesnej krytyki: główny antagonista to zły biznesmen i popularna osobowość telewizyjna z desperacją do władzy nad swoją stacją, sięgającą nawet samej prezydentury. Przy populistycznych metodach, które prowadzą do napięć na całym świecie, nietrudno jest postrzegać Lorda jako odbicie odchodzącego przywódcy Ameryki .Maxwell Lord i jego związek z Wonder Woman wyjaśniony

Gorzej obsługiwany jest powracający Chris Pine Steve Trevor, który jest… w porządku. Chociaż jest nieustannie obecny w historii i spełnia wszystko, czego potrzebuje, dla Diany bardziej czuje się jak komplikacja fabularna, niż prawdziwa postać sama w sobie. Czasami zdarza się żart z nieobecności człowieka, który trafia wystarczająco dobrze, a on może prowadzić najlepszy nostalgiczny moment z przeszłości, ale tak brakuje mu obecności na scenie, że łatwo zapomnieć, że w ogóle jest w pobliżu. Pine może oczywiście robić charyzmę – jest w wiadrach w serii Star Trek i jest przyzwyczajony do wielkiej rozrywki w Into The Woods – więc chciałbym, żeby scenariusz lepiej go wykorzystał. Ostatecznie, i być może trafnie do reżyserii WW84, czuje się trochę jak zainteresowanie miłością z lat 80 .; urocze urządzenie fabularne, które służy wyłącznie rozwojowi bohatera.

Pomimo ciągłych odwołań do lat 80-tych Wonder Woman 1984 pozostaje wyraźnie współczesna w środowisku wykonawczym; jak wiele współczesnych filmów z komiksów, minęło dwie i pół godziny. Chociaż nie wydaje się to zbyt długie, nie wydaje się też uzasadnione, a godzina otwarcia z pewnością nigdzie się nie spieszy. Nie chodzi o to, że marnuje czas na niepotrzebne sekwencje, ale bardziej bezlitosna ręka redaktora mogłaby przybliżyć ją do 120 minut i sprawić, że jazda stała się szybsza, bez utraty ważnych scen skupiających się na postaci, które pierwsza połowa spędza większość czasu na odkrywaniu .

Werdykt

Seria opóźnień, pierwotnie przewidziana na grudzień 2019 r., Sprawiła, że ​​Wonder Woman 1984 pojawiła się do nas o cały rok później niż planowano. Ale to 12-miesięczne odroczenie nieumyślnie pomogło mu wylądować dokładnie w czasie, który może na nim najwięcej skorzystać. Wonder Woman 1984 to film z sercem pełnym nadziei i miłości; nostalgiczne spojrzenie na ukochany czas, który zapewnia ucieczkę z wyjątkowo trudnego roku. Przestrzeganie bardziej klasycznego szablonu superbohatera oznacza, że ​​brakuje mu prawdziwej niespodzianki lub wyjątkowej innowacji, ale to podejście jest zawsze filtrowane przez współczesne soczewki Jenkinsa, co nadaje mu wyrazistą ludzkość wśród serów z lat 80. Godna uwagi poprawa w stosunku do swojej już świetnej poprzedniczki, Wonder Woman 1984, to dokładnie taki jasny i pełen nadziei film, na jaki zasługuje dziedzictwo postaci.

Autor: Michał

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *