O Michale Gołkowskim słów kilka
Artykuły / 16 maja 2017

„Jestem złym człowiekiem.” Tak mówi o sobie Michał Gołkowski, i mówi to serio. Jego wypowiedź to nie jest próba wdzięczenia się do czytelników ani mówieniem á rebour. On naprawdę uważa się za złego faceta i ostrzega innych, by nie dali się zwieść jego urokowi osobistemu. Rzeczywiście, trudno się mu oprzeć i to wcale nie dlatego, że jest przystojnym, pewnym siebie światowcem – bo jest. Jednak oprócz walorów czysto fizycznych może poszczycić się dużą dozą osobistego uroku i błyskotliwą inteligencją, co jest bardziej seksowne niż najpiękniejsze nawet ciało. Przyciąga ludzi do siebie niebanalną osobowością i myślę, że nikt nie wierzy jego przytoczonej na początku deklaracji. Trudno uwierzyć by ktoś, kogo lubimy, naprawdę był zły, a tego autora naprawdę lubimy. Potrafi zdobyć sobie ludzkie serca. Jest nie tylko utalentowanym pisarzem, ale też świetnym gawędziarzem, o czym przekonuje się każdy, kto trafi na jego spotkanie autorskie. Dysponuje dużą wiedzą z różnych dziedzin i potrafi ją bardzo ciekawie przekazać. Nie stroni przy tym od kontaktu z fanami. Z uwagą wysłuchuje każdego pytania i na każde odpowiada – poważnie lub wesoło, ale zawsze z szacunkiem dla pytającego. Kluczowe słowo – „szacunek”. Wielu pisarzy zatraca go w miarę rozwoju kariery, tymczasem brak szacunku dla fanów to…