“WŁADCY WSZECHŚWIATA” cz.II

26 listopada 2021

Za mną druga część “Władców wszechświata” – animacji Netflixa, która w niemożliwy sposób rozsierdziła fanów He-Mana. Pisałam już o powodach, dla których tak się stało, i nie tylko ja jedna. W ogóle internet aż grzmiał od burzy wokół tego serialu i nie ma się co dziwić. Kevin Smith pojechał ostro po bandzie, nawet zbyt ostro, o czym pisałam w swoim czasie, mocno rozeźlona.

W przerwie między emisją pierwszej i drugiej części sezonu miałam czas ochłonąć i wyciszyć się trochę. Zresztą w między czasie pojawił się drugi serial w tej tematyce, beznadziejna animacja komputerowa, wywracająca całe uniwersum do góry nogami. Jak się okazuje, parafrazując znane przysłowie, gorsze jest dobrym przyjacielem złego i “Władcy wszechświata” nagle przestali tak bardzo razić. Gdy pojawiła się druga część sezonu, mogłam ją więc obejrzeć bez najeżenia się z góry.

Już przed emisją wszyscy wiedzieliśmy, że książę Adam MUSI przeżyć. Po pierwsze dlatego, że inaczej serial nie miałby już żadnego sensu. A po drugie dlatego, że Kevin Smith nie jest samobójcą. Co prawda fakt jego przeżycia nie da się uzasadnić bez magii, gdyż miecz Skeletora, sądząc po kadrach z serialu, przebił księciu na wylot prawą nerkę, po drodze zahaczając o wątrobę i pętlę jelit. Żaden normalny człowiek nie byłby w stanie tego przeżyć, a jeszcze wstać o własnych siłach i pyskować. No ale gdy w grę wchodzi magia, możliwe jest bardzo wiele.

W drugiej części trup nadal ściele się gęsto, jak na mój gust stanowczo za gęsto – w końcu jest to film dla dzieci. Coś jednak ulega subtelnej zmianie. Potworna brutalność zostaje wreszcie skontrowana, oczywiście nie zdradzę jak. Żeby zanadto nie spoilerować, powiem tylko, że mamy tu więcej He-Mana w He-Manie, choć chwilami nie jest ten bohater, którego znamy i kochamy. I wreszcie powraca wiara w pewne wartości, bez których, co by nie gadać, oryginalny serial w ogóle by nie zaistniał. Mamy też delikatne odniesienia nawet do filmu kinowego i kto go zna, ten je na pewno wypatrzy. Niektóre rozwiązania nie tylko nie przypadły mi do gustu, ale wręcz zdenerwowały, jednak w sumie druga część okazała się stanowczo strawniejsza niż pierwsza. Całość kończy się zaś nie tyle cliffhangerem, co pewnym niedomknięciem drzwi, co daje nadzieję na kolejny sezon.

Jednego tylko nie zrozumiałam.

Co w tym serialu robi… Królowa Borg ze Star Treka?

Tytuł: “Władcy wszechświata: Revelation” cz. II
Gatunek: fantasy, kreskówka
Reżyseria: Kevin Smith
Produkcja: Netflix
Premiera: 23 listopada 2021

Autor: Eviva

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *