WYRZUT DLA KOMUNY

23 maja 2020

Troska serce gniecie

W ojczyzny temacie

Jak tu ja nakarmić

kiedy pustki w chacie?

Choćby sie Salomon

jarzmem tym obarczył

rząd jakoś wyżywi…

Dla reszty nie starczy!

Skąd ty brałaś na wszystko, komuno?

Sama kradłaś a jeszcze starczało

Na dożynki, bankiety, zjazdy

Na Zomoli, co gnali nas pałą

Człowiek bykiem mógł leżeć pod ścianą

Zimą w polu buraki gniły

Wszystkim wszystko równo wisiało

A pierwszego pieniążki były

A pierwszego pieniążki były!

Ksiądz miał pełną tacę

inaczej niż teraz

Władza miała racje

władzę lud popierał

Teraz cham się stawia

Twardo żąda swego

A spróbuj coś ukraść

jak już nie ma czego!

Jak nas mogłaś tak wrobić, komuno?

Władzę w gardło wepchnęłaś nam siłą

Stół okrągły tak nas skołował

że dziś jeszcze guziki się mylą

Kierownicą dziś kręci, kto może

Z każdej strony równo się wali

Całe szczęście, że ma przyjść królestwo boże

Byśmy tylko nadmiar szczęścia wytrzymali…

Byśmy nadmiar szczęścia wytrzymali

Kabaret Olgi Lipińskiej

Autor: Eviva

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *