Zabójczy Pocałunek – Recenzja książki Eriki Kirke

24 grudnia 2015

zabojczy-pocalunek-coverNie ma osoby, która choć raz nie zadałaby sobie pytania, „co bym zrobił/zrobiła, gdyby miłość zapukała do mych drzwi?” Victoria musiała zadać sobie pytanie, „co zrobić, gdy miłość włamała mi się do mieszkania?”

Dzisiaj prezentuję wam recenzję książki być może niezbyt nowej, ale na pewno godnej uwagi. „Zabójczy Pocałunek” to debiut literacki autorki ukrywającej się pod pseudonimem Erika Kirke.

Już otwierając plik z książką (powieść Eriki Kirke wydana została jedynie jako e-book) doznałem pewnego Deja’Vu. Tytuł był mi już znany i po krótkim researchu przypomniałem sobie kilka filmów, odcinków seriali, a co gorsza książkę, o tym samym tytule. Debiutujący autor powinien zwracać na taki szczegół uwagę. Mylenie jego książki z innym tytułem może równie dobrze pomóc co i zaszkodzić. Nie jest wykluczone oczywiście, że tytuł nierozerwalnie łączy się z fabułą i nie można sobie innego wyobrazić. Przejdźmy więc do treści.

„Zabójczy Pocałunek” to literatura skierowana do kobiet. Romantyczna historia przypadkowej miłości spisana na 225 stronicach powieści.

Victoria jest spełnioną kobietą sukcesu. SEO w dużej firmie zajmującej się tworzeniem i sprzedażą produktów dla zwierząt (lody dla psów to tylko wierzchołek góry lodowej). Ma kota i przyjaciół, nie ma jednak faceta, bo zwyczajnie nie ma na to czasu.

Sytuacja ulega zmianie, gdy pewnego dnia spotyka na lotnisku nieznajomego, który namiętnie ją całuje, a w kilka godzin później włamuje się do jej mieszkania. W tym miejscu rozpoczyna się wartka i pełna zwrotów akcja, która prowadzi nas ku zaskakującemu finałowi.

To co na początku wydawało się typowym romansem, jakich wiele jest dostępnych w księgarniach przerodziło się w zaskakującą powieść balansującą pomiędzy sensacją, a kryminałem. Historia kobiety sukcesu i przystojnego mężczyzny zmienia się w historię walki o prawdę, sprawiedliwość, a nawet życie w świecie, gdzie ludzie, którzy powinno chronić nas przed przestępcami są groźniejsi od tych ostatnich.

„Zabójczy Pocałunek”, choć nie zawiera w sobie tego pocałunku, to świetie skrojony kryminał dla kobiet, w pewnych elementach bardzo uproszczony i oparty na utartych schematach, co jednak absolutnie nie psuje jego odbioru.

Zawsze książkę oceniam po tym, czy sięgnę po nią drugi raz, gdy jest to ebook, sięgam po nie tym częściej. Czy sięgnę po debiut Eriki Kirke? Już sięgnąłem, by napisać tą recenzję. Nie jest do literatura dla mężczyzn, ale przy odrobinie pracy i zdecydowaniu się w jakim gatunku pragnie się zadomowić może nam się narodzić kolejna Lisa Gardner, którą niezwykle sobie cenię.

Ocena końcowa 5/10. Sądzę, że byłaby wyższa, gdybym był kobietą.

[ratings]

Autor: Michał

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *